Podczas rozgrywki uczestnicy wcielają się w rodziny (początkowo dwuosobowe) które mają na celu dbanie o swoje gospodarstwo. Rozpoczynając od małej drewnianej chatki i wielkiego pola nieużytków dzięki akcjom dostępnym na planszy i wysyłaniu członków rodziny do budowy jak i zbierania surowców gracze rozbudowują swoje domy, ulepszają je do glinianych i kamiennych domostw, a także zasiewają pola, tworzą zagrody i hodują na nich zwierzęta takie jak owce czy krowy.
Przygotowanie...
Podczas przygotowania rozgrywki gracze muszą zdecydować z jakiej talii usprawnień oraz pomocników będą korzystać. Do wyboru mamy talie Podstawowe, Zaawansowane oraz Interaktywne które możemy dowolnie wybierać oraz mieszać. W pierwszych rozgrywkach zalecane jest jednak wykorzystanie tylko talii Podstawowej.
Zależnie od ilości osób biorących udział w rozgrywce odkłada się na bok część kart mniejszych usprawnień (oznaczonych [+3], [+4] itp).
Warto zauważyć iż talie te są BARDZO liczne, więc każda rozgrywka będzie chociaż odrobinę różnić się od innej. W nowej edycji ilość tych kart ma być nieco ograniczona aby skuteczniej móc tworzyć dobre ich kombinacje.
Z utworzonych wcześniej talii Małych Usprawnień oraz Pomocników, każdy z graczy otrzymuje również po siedem losowych kart które będą mu pomagać w budowie gospodarstwa. Otrzymuje również kartę pomocy na której znajdują się wypisane wszystkie akcje jakie zostaną odsłonięte podczas gry, a także (z drugiej strony karty) punktację na koniec gry.
Na początku rozgrywki plansza ta jest niemal pusta jednak z każdą rundą odkrywana jest nowa karta udostępniające nowe czynności. Karty te należy potasować w małych (2-3 elementowych) grupkach odpowiadających konkretnym etapom rozgrywki a następnie umieścić w pobliżu planszy.
Ostatnim krokiem jest wyłożenie kart Większych Usprawnień dostępnych dla każdego z graczy. Warto zauważyć, że jest ich ograniczona liczba i przy większej ilości uczestników walka o nie może być bardzo zacięta.
Opis rozgrywki...
Każda runda rozpoczyna się od wyłożenia nowej karty ze stosu kart akcji oraz uzupełnienia pól wszystkich już dostępnych akcji które mają takie wskazanie (np. dołożenie drewna, gliny, owiec).
Rozgrywka kończy się po ostatnich żniwach i podliczane są wówczas punkty za wszystkie rośliny i zwierzęta jakie udało nam się zgromadzić. Nagradzana jest również wielkość oraz jakość naszego domostwa, wielkość rodziny, pól oraz ilość zagród jakie wybudowaliśmy. Karane natomiast są pozostawione nieużytki i braki w inwentarzu.
Moim zdaniem...
Agricola była pierwszym tytułem Uwe Rosenberga z jakim przyszło mi się spotkać i od razu przypadła mi do gustu. Mechanika gry jest bardzo prosta, polegająca na czystym worker placement - wysyłamy nasze piony na pola akcji, one wykonują tą akcję, a my zdobywamy surowce i rozbudowujemy swoje włości. Ilość dostępnych kart, zagrywki graczy (nie raz złośliwe, polegające na zabieraniu i tak niepotrzebnych danemu graczowi surowców tylko po to by inni ich nie mieli), akcje pojawiające się w każdej grze w innej kolejności i inne zmienne wymuszają jednak niemal za każdym podejściem do tego tytułu zastosowanie nieco innej strategii. Żadna z nich nie jest również idealną i nie jest powiedziane, że "najpierw zrobię to i to, a później tamto i tamto" spowoduje pewną wygraną.
Nie raz czujemy, że brakuje nam członków rodziny, że nie możemy zrobić wszystkiego co byśmy chcieli... i czujemy to nawet bez 'pomocy' ze strony innych graczy którzy podbierają nam i tak upatrzone wcześniej akcje. Moim zdaniem powoduje to jednak właśnie dobrą rywalizację oraz konieczność modyfikowania naszej taktyki na bieżąco, ponieważ nie da się mieć wszystkiego i trzeba poświęcić często jedną rzecz dla innej.
Co mi się nie podobało w tym tytule? Gra rozkręca się z każdą rundą, mamy do wyboru co raz więcej akcji i możliwości... w ostatnich rundach jednak moim zdaniem ten rozwój czasami zwalnia i wręcz się zatrzymuje. Zazwyczaj moja ostatnia runda nie polegała na patrzeniu na grę jako 'dalszy rozwój' a raczej na 'co tu zrobić żeby zebrać jeszcze kilka punkcików' - nieco takie podejście psuło mi ostateczną zabawę, ponieważ patrzyłem na kartę punktacji i wyliczałem co bardziej opłaca mi się zdobyć tymi ostatnimi akcjami.
Plusy :
- Wiele dróg do zwycięstwa
- Niski 'poziom wejścia' , a jednocześnie wysoki poziom do dobrego opanowania
- Masa kart które zmieniają każdą rozgrywkę
- Ilość elementów oraz ich jakość (drewno, drewno, drewno)
- Ostatnie rundy kończą się często na matematyce i liczeniu co bardziej się opłaca (psuje to boleśnie klimat)
- Pudło wypchane jest elementami... co w zasadzie jest plusem gdyby nie fakt że nie zaplanowano ich rozmieszczenia i wszystko lata nam po pudełku jeśli sami nie zorganizujemy sobie dobrego rozmieszczenia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz